Jak kupować materiały, czyli rozszyfrowujemy opisy – podstawy materiałoznawstwa, część I.


DIY tutoriale / niedziela, Marzec 17th, 2019

Jak już pisałam na FB – niedawno zaczęłam szkołę, a właściwie kwalifikacyjny kurs zawodowy. Frajdy co nie miara (zwłaszcza jak w sobotę i niedzielę budzik dzwoni o 6) oraz to czego mi najbardziej brakowało w szyciu – porządne podstawy teoretyczne. Czekając na zajęcia z projektowania konstrukcji, niecierpliwie przebierając nóżkami, pokrótce opowiem Wam, co wyniosłam z materiałoznawstwa i jakie to ma przełożenie na codzienne szycie. Także kawa/herbata w dłoń i jedziemy!

Zanim dojdziemy jednak do materiałów, cofnijmy się krok do tyłu – do włókien. Wszystkie materiały włókiennicze produkowane są z włókien, które mogą się różnić pochodzeniem, właściwościami oraz sposobem ich otrzymywania.

Najczęściej dzielimy włókna biorąc pod uwagę ich pochodzenie, co widzicie na schemacie poniżej – na jego bazie będziemy dalej drążyć temat. Zaczniemy od włókien naturalnych.

WŁÓKNA ROŚLINNE

Pierwszą grupą są włókna roślinne. Zbudowane są z celulozy, zawierają niewielkie ilości ligniny, która odpowiada za nie zawsze pożądaną sztywność. Włókna roślinne są odporne na działanie wody – możemy prać je w wysokich temperaturach. Do tej grupy należy bawełna, len, konopie, kapok, juta, sizal, manila.

Bawełna – włókna bawełny pozyskiwane są z bawełnicy, rośliny z klimatu podzwrotnikowego. Wśród najważniejszych cech charakterystycznych można wymienić: dużą wytrzymałość, dobre właściwości higieniczne (włókna dobrze wchłaniają wodę, nie sprawiając przy tym wrażenia mokrych). Dlatego włókna bawełniane używane są do produkcji dzianin bieliźnianych, tkanin pościelowych, nici do szycia i haftu, a nawet waty czy gazy lekarskiej.

Len – włókna pozyskiwane są łodyg lnu pospolitego. Charakteryzuje się dużą wytrzymałością (zwłaszcza na mokro), wysoką higroskopijnością, małą izolacją cieplną oraz małą sprężystością. Ubrania z lnu będą więc przewiewne, nie będziemy się w nich pocić, ale za to raz pogniecione, nie wrócą samoistnie do stanu pierwotnego.

WŁÓKNA ZWIERZĘCE

Są zbudowane z substancji białkowych. Pozyskuje się je z uwłosienia zwierząt luz z wydzielin gąsienic owadów. Ich cechą charakterystyczną jest wrażliwość na działanie podwyższonej temperatury – w przeciwieństwie do materiałów z włókien roślinnych nie możemy ich bezkarnie prać w wysokich temperaturach. W tej grupie można znaleźć wełnę, angorę, moher, kaszmir, jedwab.

Wełna – ma tyle samo zwolenników, co przeciwników. Dobrze izoluje ciepło (dzięki karbikowatości, czyli wygięciu wzdłuż łuków włókien wełny), doskonale separuje wilgoć od skóry (wełna jest w stanie wchłonąć wilgoć nawet do 50%, dlatego nie mamy mokrego ubrania, nawet przy dużej wilgotności). Włókna są bardzo sprężyste = nie gniecie się, wolno się brudzi i trudno się moczy. Po drugiej stronie mamy jednak brak odporności na rozciąganie – musimy dbać, by ubrania, zwłaszcza mokre, nie zmieniły swojej pierwotnej formy. Do tego wełna jest podatna na spilśnianie (tak powstaje filc) oraz pillinguje się (czyli się mechaci). Dla mnie personalnie najtrudniejszy jest fakt starannej pielęgnacji – nie wrzucę wełny do pralki, potrzebne jest czyszczenie chemiczne lub pranie ręczne, nie można jej wyciskać, wykręcać, a suszenie dozwolone tylko na płasko. Jednak dla takich zmarźlaków jak ja, wszystko się da, jak się chce 🙂

Jedwab – sposób pozyskiwania jest dobrym materiałem na oddzielną historię, dlatego skupimy się tylko na właściwościach włókien jedwabnych. Są mocne, odporne na rozciąganie (jednak na mokro są bardziej wrażliwe niż na sucho), bardzo sprężyste, dobrze izolują ciepło (tylko trochę słabiej niż wełna), są higroskopijne (wchłaniają do 30% wilgotności). Charakterystyczne jest „starzenie się” jedwabiu przy dłuższym użytkowaniu.

WŁÓKNA MINERALNE

Jedynym włóknem przędnym pochodzenia nieorganicznego jest… azbest! Ze względów szkodliwości dla człowieka są wycofane z produkcji (wcześniej używano ich do produkcji tkanin ognioodpornych i odpornych na kwasy).

Z włókien produkujemy płaskie wyroby włókiennicze. A owe płaskie wyroby włókiennicze to: tkaniny, dzianiny, wyroby ażurowe (koronki), plecionki, włókniny, filce, laminaty, itd. Nas najbardziej będą interesować dwa pierwsze – z nich najczęściej szyjemy ubrania i inne wyroby tekstylne.

Czym się różni tkanina od dzianiny? Tkanina powstaje z dwóch układów nitek przeplatających się pod kątem prostym (dla zainteresowanych osnowa to nitka wzdłużna, a wątek to nitka ułożona poprzecznie). W ten sposób powstaje „powierzchnia”, którą możemy tkać na milion różnych sposobów (np. w jodełkę) – jest to kolejny temat rzeka, a dla nas znaczenie praktyczne będzie miała informacja, że splot wpływa na właściwości tkaniny, takie jak podatność do układania się, wytrzymałość włókien, gładkość powierzchni, odporność na ścieranie czy izolację cieplną.

Dzianina to wyrób, który składa się z wzajemnie przeplatających się oczek. Nitki, które tworzą oczka, mogą być pojedyncze lub wielokrotne. Dzianiny dzielą się na rządkowe i kolumienkowe. Tutaj można by jeszcze pisać o splotach dziewiarskich, które podobnie jak w przypadku tkanin, wpływa na właściwości materiału. W praktyce dzianiny są miększe i przyjemniejsze od tkanin, dzięki temu że splot dzianin jest o wiele luźniejszy niż splot tkanin. Dzianiny charakteryzują się dużą rozciągliwością (znów – luźny splot połączonych ze sobą oczek), w związku z tym do ich szycia musimy zastosować maszyny, których ściegi też będą elastyczne.

JAK ZASTOSOWAĆ TO W PRAKTYCE?

Często na grupach szyciowych padają pytania: czy bawełna nadaje się na t-shirt? Albo: zamówiłam materiał 100% bawełna na bluzę z kapturem, a przyszło nierozciągliwe płótno. Tak więc kupując materiał (lub ładniej: płaski wyrób włókienniczy – sorry, spodobało mi się 🙂 ), sprawdźmy kilka rzeczy:

  • czy materiał to tkanina czy dzianina – pamiętając, że są tkaniny które są rozciągliwe oraz dzianiny, które nie są zbyt mocno elastyczne,
  • skład materiału – od tego będą zależeć właściwości naszego przyszłego ubrania,
  • gramatura – czyli ile waży (w gramach) metr kwadratowy materiału; im wyższa, tym materiał jest „grubszy”,
  • wskazówki producenta.

I teraz przykład – opis materiału z jednej z aukcji Allegro:

Po opisie możemy wywnioskować, że materiał jest dzianiną – czyli będzie rozciągliwy (dodatkowo 2% elastanu również potwierdza tą informację) a grubość 240 gr nada się bardziej na bluzę niż na t-shirt.

Na innej aukcji znalazłam taki przykład:

Co możemy wyciągnąć z tego opisu? Przede wszystkim jest to tkanina, nie dziania – czyli t-shirty wymienione przez sprzedawcę elastyczne raczej nie wyjdą. W składzie bawełna i len – dzięki temu bluzka czy sukienka sprawdzi się podczas upałów, ale będzie wymagała prasowania, więc jeśli nie lubisz się z żelazkiem, to zastanów się 🙂

Jeszcze jeden przykład z Allegro:

Tkanina, która w opisie miała hasło „wełna na kurtkę, płaszcz” nie do końca jest wełną – jest nią tylko w połowie. Co to znaczy? Dość duży dodatek akrylu, który słabo izoluje ciepło oraz nie separuje wilgoci od skóry, sprawi że tkanina nie będzie zachowywać się jak typowa wełna. Dlatego jeśli zależy Ci na płaszczu, w którym rzeczywiście będzie ciepło, poszukaj czegoś z wyższą zawartością włókien wełnianych.

Jeśli zastanawiasz się nad zakupem materiału na konkretny projekt i nie wiesz, czy będzie się nadawał – nie wstydź się pytać! O skład surowcowy, zalecane zastosowanie, cechy charakterystyczne. Zawsze też dowiaduję się, jakie są zalecenia producenta dotyczące prania – ubrania, które szyjemy samodzielnie powinny zasługiwać na najlepsze traktowanie 🙂

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *