„Szycie” i sukienka w pepitkę – czy warto kupować szyciowe tytuły?


DIY tutoriale / czwartek, Grudzień 28th, 2017

Rynek wydawnictw szyciowych w Polsce jest tak naprawdę dość wąski. Przez ostatnie kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat króluje głównie jeden tytuł, który się lubi lub nie. Dlatego duże zainteresowanie szyciowej braci wzbudzają nowe wydawnictwa. Wśród nich pojawiło się „Szycie”, które kilka miesięcy temu wpadło w moje ciekawskie ręce.

Pierwsze wrażenie: zachwyt totalny! Przezwyczajona do modeli przeznaczonych głównie do pań w średnim wieku, z zaznaczeniem typowo niemieckiej budowy ciała, nie mogłam w to uwierzyć. Z pewną dozą niepewności skopiowałam pierwszy wykrój, którym była dość prosta sukienka. Poszło łatwo i przyjemnie. Wykorzystałam materiał kupiony na Allegro za całe 6 zł za metr! Od siebie dodałam z tyłu zapięcie na małą perełkę i guziczek.

Co można powiedzieć o gazecie „Szycie”? Przede wszystkim – ciekawe modele w okrojonej rozmiarówce: 38, 42 i 46. Osoby noszące mniejsze rozmiary mogą poczuć się rozczarowane. Do tego opisy, które nie zachęcają osób początkujących. Jednak warto przebrnąć przez zawiłe zdania, by otrzymać dobrze skrojone rzeczy. Szablony są dobrze oznaczone, jeśli kiedykolwiek miałaś styczność z kopiowaniem wykroi z gazetowych arkuszy, nie będziesz mieć problemu. Mi osobiście najbardziej pasuje duża różnorodność, w tym jednym egzemplarzu znalazłam kilka przydatnych sukienek, kombinezon letni, spodnie rurki, płaszcz (który po skróceniu będzie żakietem idealnym) oraz trencz – mój szczyt marzeń szyciowych. Wszystko za około 15 zł.

W dobie odrysowywania od siebie bluzek bawełnianych, szycie z fachowymi gazetami to świetna lekcja podstaw krawiectwa. Mimo że odrysowanie szablonu, dopasowanie obwodów do swojej sylwetki i szycie ubrań składających się z kilkunastu części może wydawać się męczące – warto pójść w stronę jakości. Satysfakcja gwarantowana! 🙂

12 Replies to “„Szycie” i sukienka w pepitkę – czy warto kupować szyciowe tytuły?”

  1. Jak tu ładnie na nowym blogu! I można w końcu zobaczyć tą piękną sukienkę na przyzwoitych rozmiarów zdjęciach 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  2. Niesamowite akurat szyję tą sukienkę i gdzieś uleciał mi zapał bo okazało się ze zupełnie nie pasuje do mojej budowy ciala. Ale będę ją kończyć bo jest prześliczna. Pozdrawiam

    1. Moja też powstawała dłuuuuugo, najpierw zwężałam, później prułam, dwa razy wstawiałam zamek, by go w końcu wyrzucić 🙂 Warto się przemęczyć 🙂

    1. Próbowałam ją trochę pasować, ale ponieważ szyłam z tkaniny nieelastycznej, słabo to wyglądało. Ale przy dresówce powinno być ok! 🙂

  3. Przymierzam się do tego fasonu i zastanawiam się jak jest z rozmiarówką. Pasuję idealnie do rozmiaru 40 w tabeli. Myślisz, że lepiej celować w 38, 42 czy może właśnie wymodelować sobie pośredni? Jakie masz przemyślenia po podejściu do tego modelu?

    1. Zależy od materiału, jeśli szyjesz z dresówki, to bardziej skłaniałabym się ku 38. Model w założeniu jest oversize’owy. Ale radziłabym się sugerować obwodem klatki piersiowej, biodra zmieszczą się spokojnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *