Bluzka testowa, czyli jak po latach przeprosiłam się z pewnym tytułem


DIY tutoriale / wtorek, Czerwiec 6th, 2017

Burda, bo o niej mowa, towarzyszyła mi od czasów dzieciństwa. Tak, tak, pamiętam jak dziś wakacyjne przedpołudnia z arkuszami, linijką i pergaminem. Pomagając mamie przewaliłam tony egzemplarzy, a pierwsze kroki szyciowe stawiałam właśnie z Burdą. Po kilku rozczarowaniach porzuciłam jej gościnne strony, aż ostatnio „przypadkiem” nabyłam kwietniowy egzemplarz.

Spodobało mi się kilka modeli, o czym pisałam Wam na FB. Na pierwszy ogień poszła bluzka (top nr 116), w wersji czysto testowej. Bez większego przekonania wzięłam kupioną za grosze bawełnę pościelową, aby w przypadku niepowodzenia nie płakać zbyt mocno. I tu pierwsza moja uwaga – nie szyjemy ubrań z bawełny pościelowej 🙂 Chyba że wersje domowe lub próbne. Moja bluzka „da się nosić”, ale nie będzie to faworyt tego sezonu.

O czym warto pamiętać zaczynając pracę z wykrojami Burdy?

Wybór odpowiedniego rozmiaru – ten problem jest chyba najtrudniejszy do przejścia dla osób bez wcześniejszego doświadczenia. Przed szyciem sprawdzamy swoje wymiary z tabelą rozmiarów, znajdującą się w każdym numerze. Przed krojeniem warto obmierzyć gotową formę, pamiętając o luzach – poszczególne modele mogą się różnić „dopasowaniem” do figury.

Jeśli jesteśmy między rozmiarami – przeciętny obywatel czy obywatelka nie posiada zazwyczaj wymiarów modelowych, o czym przekonaliśmy się przed chwilą. Co zrobić w takiej sytuacji? Najprościej – dopasować rozmiar najbliższy. Szyjąc bluzkę sugerujemy się obwodem klatki piersiowej, spodnie – obwodem bioder. Pozostałe wymiary „dopasowujemy” do siebie, dodając np. kilka centymetrów w talii.***

Pamiętamy też o właściwym doborze tkaniny. Modele przeznaczone do szycia z dzianin szyjemy tylko z materiałów elastycznych. Spodnie dedykowane tkaninie nie będą tak samo układać się uszyte z dresówki.

Dodatkowym plusem jest możliwość pogłębienia swojej wiedzy, zwłaszcza w temacie terminologii krawieckiej. Jestem samoukiem i widzę swoje braki we właściwym nazewnictwie (tyle tutoriali z archiwum jest do poprawy, że mam już plan na wakacje) 🙂 Pracując z profesjonalnymi opisami szycia możemy nauczyć się trochę więcej, niż czerpiąc wiedzę tylko z internetowych źródeł.

Każdy z nas jest na innym etapie. Jeśli dopiero raczkujesz lub szyjesz już od jakiegoś czasu, warto zweryfikować swoje umiejętności i spróbować czegoś nowego. W najgorszym wypadku dojdziesz do wniosku, że to najsłabiej wydane 13 zł 🙂

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *