Aaaa, kotki dwa…. Czyli co zrobić, by nasze dziecko lepiej spało


lifestyle / wtorek, Marzec 21st, 2017

Jak sprawić, by dziecko spało? Gdy jest niemowlakiem, nocne pobudki są naturalną sprawą, jednak w miarę upływu czasu powinno być coraz lepiej. Powinno, a często nie jest. Więc jeśli twoje dziecko ma już kilka lat, a ty wciąż nie wiesz jak to jest przespać całą noc – zobacz, co możesz zrobić, by ułatwić wam wszystkim nocne życie. Przetestowaliśmy kilka sposobów, dzięki którym ilość nieprzewidzianych pobudek spadła drastycznie. 

1. Jaki dzień, taka noc

Na szkoleniu w OA uświadomiono nam dobitnie, że wydarzenia z dnia mają kolosalny wpływ na nocny odpoczynek. Wyobraź sobie, że od rana wszystko idzie pod górę. Na dodatek tuż przed snem pokłociłaś się z mężem/chłopakiem/przyjaciółką/rodzicem – powiedzieliście sobie kilka słów za dużo. Leżysz już w łóżku, wszystkie słowa i emocje kotłują Ci się w głowie. Zaśniesz spokojnie? No chyba że jesteś moim mężem, ale to przypadek potwierdzający regułę 🙂

Od kiedy Bunio poszedł do przedszkola, dbamy by nasze popołudnia były naprawdę dobre. Taki czas, w którym jest rodzina, jest zabawa w chowanego, czasem wspólne oglądanie bajek, robienie kolacji… A nawet wspólne szycie! Bunt na widok wanny? Zamieniliśmy słowo kąpiel na zabawa w wodzie. W naszej łazience możesz znaleźć wszystko, włącznie z miskami i strzykawkami. Dzięki temu obowiązek zmienił się w przyjemność. Dodatkowo warto zaserwować odpowiednią ilość śmiechu przed snem. Niech baterie się naładują!

2. Odpowiednia ilość ruchu w ciągu dnia

Wiem, wiem, mam małego hopla na punkcie aktywności ruchowej dzieci (zawodowego!). Ale powiem jedno – dziecko jest dzieckiem i wybiegać się musi. Ordery dla wszystkich babć i cioć zajmujących się maluchami, ale jak słyszę „nie biegaj, bo się spocisz” to mnie coś trafia. Także kupujemy dziecku parasol i nawet w deszcz – chociaż na 10 minut na spacer!

*** Na marginesie powiem Wam, że poprzedniej zimy byliśmy jedynymi użytkownikami placów zabaw na całym osiedlu. No i nie zdziwiłabym się, jakbym znalazła na YouTube nagranie mojego dziecka brodzącego w kałuży wielkości słusznej, która była główną atrakcją poprzedniego, deszczowego lata.

3. Odpowiednie warunki do snu

Czyli nie przegrzewamy dziecka! Nasz wiercipiętek od zawsze śpi bez kołdry, więc w sezonie zimowym nakładamy mu po prostu cieplejszą piżamę, rezygnując z opatulania pod sam nos. Tak samo kontrolujemy temperaturę w pokoju. I oczywiście wietrzenie! Smog smogiem, ale powietrze w domu w sezonie grzewczym jakością też nie grzeszy. Próbuję też wprowadzać więcej zieleni, jako naturalny filtr powietrza, ale w natłoku obowiązków zawsze zapominam o podlewaniu, no i jakoś tak wychodzi, a raczej więdnie…. Ale kiedyś w końcu to ogarnę! 🙂

4. Białe szumy

Czy działają? Pewnie nie na wszystkie dzieci. U nas numerem 1 jest inhalator. Używamy go regularnie, robiąc inhalacje z soli fizjologicznej w celu wyczyszczenia noska przed snem. Ale przecież nie będziemy katować biednej maszyny, po kilka godzin na dobę, bo jej mały silniczek tego nie zniesie. Zaczęłam szukać innych rozwiązań: puszczania białego szumu z laptopa („mamo, a może bajka?”) lub telefonu („mamo, kto dzwoni?”), które bardziej rozpraszały niż usypiały Bunia.

Przypadkiem znalazłam Szumisia, który przede wszystkim zachwycił mnie wizualnie – genialny pomysł i perfekcyjne wykonanie. Ale czy sprawdzi się przy prawie trzyletnim dziecku? Postanowiliśmy spróbować. Po kilku tygodniach mogę stwierdzić, że była to dobra decyzja. Nie musimy wstawać przy każdym przebudzeniu, Szumiś uruchamia się sam i szumi przez 60 min. Dzięki temu z 5-6 pobudek nocnych, doszliśmy do 1. Jest różnica, prawda? Tej ostatniej nie jesteśmy już w stanie chyba uniknąć, bo gdy nasz syn przychodzi do nas nad ranem, tłumacząc że on chce się tylko przytulić, bo nas kocha… Nie mam serca zamknąć mu drzwi przed nosem 🙂

Jeśli jesteś rodzicem, który nie pamięta już jak to jest przespać całą noc, pamiętaj że będzie lepiej. Nie jest łatwo, szczególnie jak masz świadomość, że za 3 godziny musisz wstać i spędzić dzień w pracy, w której nikt nie zrozumie powodu Twojego zmęczenia. Spójrz na Wasz dzień oczami dziecka i postaraj się zrozumieć Jego emocje. A za kilka lat nie zapomnij o 3 w nocy wejść do łóżka swojego nastoletniego już dziecka i poinformować (wystarczająco głośno, by obudzić cały pion), że życzysz sobie cieplutkie kakao. I to w trybie natychmiastowym! 🙂

Wpis powstał we współpracy z firmą Szumisie Szumiące Misie.

Wszystkie moje wpisy powstają z zaangażowaniem i chęcią, dlatego jeśli spodobał Ci się ten post, byłoby mi niezmiernie miło gdybyś zostawił/a ślad swojej obecności w komentarzu lub udostępnił/a go innym, za co z góry dziękuję!

2 Replies to “Aaaa, kotki dwa…. Czyli co zrobić, by nasze dziecko lepiej spało”

  1. Też sie szumisiujemy. Pomaga nam w usypianiu, bo jego szum oznacza nocne spanie (choć kto to wie co to oznacza dla 3 miesiecznego wiercipiety).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *