Rodzicu małego dziecka! Czy Ciebie też stresują Święta?


lifestyle / czwartek, Grudzień 22nd, 2016

Ze Świętami jest trochę tak, że się czeka i czeka, a potem ma nadzieję, żę szybko miną. Jeśli jesteś rodzicem kilkulatka, oprócz zmartwień typowych dla każdego biesiadnika imprez świątecznych, dochodzi jeszcze jeden element – twoje dziecko.

Coś wyleje, coś stłucze. Rozpłacze się na widok cioć wydymających usta w niebezpiecznym pocałunku. Albo źle odezwie się do starszego stażem szanownego członka rodziny. Apogeum przychodzi gdy, w nadmiarze emocji i cukru buzującego we krwi, zaczyna popisowe krzyki/tańce/zabawy jedzeniem/przeszkadzanie dorosłym – niepotrzebne można skreślić. I cała etykieta poszła w las, a Mikołaj już zmierza ku choince z rózgą pod pachą.

Dzieci dziećmi, i tak prezenty trafią w ich rozemocjonowane ręce, wymazując przykre wspomnienie siedzenia przy stole na baczność. Ale i tak najwięcej zbiorą rodzice. Spojrzeń. Westchnień. Komentarzy, że dziecko nie wychowane. Jakoś w obcym miejscu nie boli, ale przy Wigilijnym stole już tak miło nie jest.

Dlatego ty, ciocio, wujku, dziadku, babcio, kuzynko i kuzynie stryjenki ciotecznej ze siostry ojca – ogarnij się. W sensie dosłownym. Spójrzmy, co ma do powiedzenia nauka:

Przyjrzyjmy się teraz emocjom przeżywanym przez nasze dzieci. Dziecięce emocje również pojawiają się bez kontroli dziecka w reakcji na sytuacje i bodźce, których ono doświadcza. Świat emocji dziecka charakteryzuje się spontanicznością, ekspresją, spotęgowaną siłą wyrażania. W tym świecie (przynajmniej na początku) nie ma analizy i refleksji nad tym, co wypada, a co nie. Radość to radość, złość to złość. Przypomnij sobie jak wygląda dziecko kiedy się „wygłupia”. Jak wygląda kiedy się złości? Dziecko przeżywa emocje całym sobą.

Dlatego zrozum, bierny obserwatorze sytuacji podbramkowych, że dziecko kilkuletnie nie opanuje swoich emocji. Wielu dorosłych ma z tym problem, więc czego wymagasz od trzylatka? Jego mózg, poddany zbyt dużej ilości bodźców, nie jest w stanie przefiltrować emocji przez filtry społecznie akceptowalnych zachowań.

Dzieci na różne sposoby okazują swoje emocje. Im silniej je demonstrują, tym bardziej potrzebują pomocy rodzica.

Dlatego ty, obserwatorze, daj rodzicom szansę na ogarnięcie sytuacji. Nie wchodź z dobrą radą, kometarzem, czy – jak często się zdarza – przekupstwem: „no masz już to ciasteczko i nie płacz!”. Uczmy dzieci, swoje i nie swoje, że emocje są naturalną częścią ich istoty, nie są złe lub dobre, po prostu są. Jasne, nauka panowania nad nimi też jest potrzebna, ale dostosujmy wymagania do wieku.

Drogi rodzicu, do Ciebie też apeluję – o rozwagę. Plama z barszczu zniknie, bałagan zniknie, Twoje zmęczenie zniknie. Wspomnienia zostaną. Dbaj o nie dla Siebie i swoich dzieci. Nie zniechęcaj się, za kilka lat będziesz wspominać z rozrzewnieniem wszystko to, co teraz wydaje się problemem.

Cytaty pochodzą z tego artykułu.

Pamiętajmy o jednym: odrobina empatii może zdziałać cuda. Cuda Świąteczne! Dlatego życzę Wam, drodzy goście odwiedzający nasze skromne progi, by Święta były dla Was czasem zrozumienia drugiego człowieka. I aby istota tych dni nie przepadła między karpiem a barszczem. Jezus to nie tylko małe dzieciątko w żłóbku. Życzę Wam prawdziwego Boga w sercach, abyście czuli Jego obecność każdego dnia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *