Worek Sako na leniwe popołudnie – DIY


DIY tutoriale / środa, Marzec 16th, 2016

Plan był już od baaaaardzo dawna. Jakieś pół roku temu zaczęła się realizacja, która wczoraj zakończyła się sukcesem. Jak tak dalej pójdzie, to za 10 lat skończę wszystkie kotłujące się aktualnie w głowie pomysły.

IMG_20160315_100433[1]

Po pierwsze wykrój. Możesz zrobić go samodzielnie według schematu:

IMG_20160313_063621[1]

Jak już mamy szablon, układamy materiał złożony poczwórnie i wycinamy. Bierzemy 2 części, składamy prawą stroną do środka i zszywamy tylko jeden bok. Powtarzamy dla kolejnych dwóch. Rozprasowujemy. Powstałe „jajka” składamy znów prawą stroną do siebie, spinamy. Zszywamy zostawiając otwór na wypełnienie, wypełniamy wkładem, zaszywamy otwór. Jeśli wierzycie, że wasze dziecko będzie utrzymywało swój nowy mebel w czystości – można tu zakończyć swoją pracę i cieszyć się wolnym popołudniem. Jeśli jednak z jakiś powodów macię wątpliwości i nie macie ochoty prać ręcznie zabrudzeń z jogurtów i plasteliny, polecam uszyć pokrowiec z materiau właściwego.

Ach, ile ja się naszukałam za tym materiałem. Wymyśliłam kolor, taki by pasował do ogólnej wizji pokoju Bunia. A potem szukałam czegoś, co 1. nie będzie przyciągało ścierści, 2. będzie wystarczająco wytrzymałe. No i znalazłam (to nic, że po pół roku) zasłonę w sh, w pięknym niebieskim odcieniu, o splocie przypominającym jeans.

Pokrowiec szyjemy identycznie jak pierwszą część. Zostajemy na etapie spiętych (nie zszytych)  ze sobą „jajek”. Wyznaczamy miejsce zapięcia pokrowca. Najłatwiej wstawić w tym miejscu zamek. Ale nie, nie znalazłam tak długiego zamka. A że był sobotni wieczór i bałam się odkładania szycia do poniedziałku z obawy utraty weny – padło na guziki. Wykorzystałam oryginalny brzeg zasłony, o szerokości 4 cm i długości 50 cm – jeśli wybierzesz ten sposób wytnij dwie listwy o wymiarach 8 x 50 cm i zaprasuj prawą stroną na zewnątrz. Spinamy szpilkami z pokrowcem, prawą stroną do prawej, pamiętając o ładnym wykończeniu listwy – ja zagięłam rogi do wewnątrz, tworząc trójkąty.

IMG_20160315_100545[1]

Przyszywamy listwy, Jedną rozprasowujemy „na płasko”, drugą zaprasowujemy „pod spód”.

IMG_20160315_100527[1]

Na drugiej listwie robimy dziurki na guziki. Używam do tego stopki, która zdecydowanie ułatwia sprawę:

IMG_20160315_100511[1]

Gdy nasze zapięcie jest już gotowe, możemy wreszcie zszyć „jajka”. Przyszywamy guziki. I gotowe 🙂

IMG_20160315_100341[1]

Warto pamiętać:

  • szyjemy dość gęstym ściegiem, tak by zwiększyć wytrzymałość naszego cuda,
  • wybieramy tkaniny o gęstym splocie,
  • wielkość szablonu jest dopasowana do wzrostu kilkuletniego dziecka, jeśli chcemy uszyć worek sako dla dorosłego musimy powiększyć szablon. Możemy też zmodyfikować kształ, wydłużając długość lub szerokość. Najważniejsze jest zachowanie kąta 90 stopni – wtedy worek ładnie „stoi” na podłodze. Najlepiej uszyć próbną wersję i sprawdzić czy nam odpowiada,
  • do wypełnienia można użyć gotowych granulatów styropianowych dostępnych np. na Allegro; w moim przypadku oczywiście nie odbyło się bez kombinowania – regularnie wysyłałam M. na obrabowanie ekipy ocieplającej sąsiedni blok. Nie wiem, co myśleli sąsiedzi, gdy wracal codziennie z kawałkiem styropianu pod pachą. Potem zaczynałam walkę pt. kruszenie. Jeśli chcesz iść tą drogą sprawdzona metoda jest taka: niewielkie kawałki styropianu wrzucasz w dużą poszwę, zawiązujesz i ugniatasz. Dosłownie. Rękoma oraz przez intensywne siedzenie. Trochę zabawy, ale warto – kreatywnie wykorzystujesz coś, co ląduje w śmieciach i rozkłada się przez następne X lat na wysypisku.

Niestety syn nie miał nastroju na pozowanie przy swoim worku Sako, więc oddelegował do tego Melę.

IMG_20160315_100412[1]

15 Replies to “Worek Sako na leniwe popołudnie – DIY”

  1. A na zamówienie sam wkład uszyjesz? Takiego szukam ale z szyciem u mnie raczej nie wyjdzie. Fajnie wyszedł i pomysł z zasłona genialny

  2. Witam, trafiłam tu przez przypadek a jednak komentarz pani powyżej tez mnie zaciekawił. Chciałam dopytać czy byłaby możliwość uszycia pokrowca -2szt?

  3. Witam, tez chetnie sie dowiem jaki bylby koszt uszycia przez Panią pokrowca ale wiekszego (dlugosc ok 2m). bylabym wdzieczna za inof na @

  4. Witam serdecznie, świetna robota ! Mi również się spodobało i również z zapytaniem 2 szt. poszycia za jaką cenę.

    Pozdrawiam

  5. No to odpiszę tutaj 🙂 W tej chwili niestety nie będę w stanie uszyć worków lub pokrowców na zamówienie, prawo w naszym kraju nie przewiduje takiej możliwości (chyba że o czymś nie wiem – dajcie mi wtedy proszę znać), ale robie wszystko, by za jakiś czas to się zmieniło 🙂 Na pewno napiszę Wam o tym, dlatego bądźcie na bieżąco (najłatwiej polubić stronę FB). Pozdrawiam ciepło i cieszę się, że pomysł aż tak Wam się spodobał! 🙂

  6. Dzień dobry,
    też mi zaświtał pomysł uszycia do pokoju córki takiego wora i zaczęłam przeszukiwać internet pod katem wykroju. Tak trafiłam na Pani bloga. Córka nie jest już jednak kilkulatką. Ma 176cm wzrostu. Na pewno trzeba formę wydłużyć… pewnie do 2m. Jeśli szerokość zwiększę proporcjonalnie to powstanie pewnie jakieś monstrum. Mam prośbę. Jak dopasować wymiary szablonu żeby wyszedł zgrabny i konmfortowy w użytkowaniu „mebelek”. Pozdrawiam

    1. Witaj!
      Teoretycznie najłatwiej byłoby powiększyć proporcjonalnie. Jak przyjrzysz się schematowi, długość jest dwa razy większą wartością niż szerokość szablonu. Więc jeśli chciałabyś wziąć przykładowo 2 m długości klina, to szerokość jednego klina wyniosła by 1 m, a obwód całego worka – 4 m. Trochę za dużo 🙂 Tak więc spróbowałabym pójść taką drogą: wydłużyć klin do 150 cm (zamiast 110 cm widocznych na schemacie początkowym) i szerokość maksymalnie do 60 cm – worek będzie miał wtedy 2,4 m obwodu. Na tym ze zdjęcia śmiało mogę siedzieć (a mam 164 cm), trochę tylko mógłby być wyższy. Najważniejsze, by na dole zachować kąt 90 stopni (dzięki temu worek „siedzi”). Dużo zależy też od ilości wypełnienia – im mocniej wypchamy worek, tym większy będzie się wydawał.
      Podkreślam – to tylko rozważania teoretyczne, nie próbowałam szyć innych wymiarów. Najlepszą opcją byłoby uszyć próbny egzemplarz z jakiejś starej poszwy/prześcieradła i wypchać np. dużą kołdrą, by zobaczyć kształt.
      Ps. Póki doszłam do tego schematu i tych proporcji, uszyłam chyba 5 różnych wersji, także warto popróbować 🙂
      Pozdrawiam ciepło i w razie pytań pisz śmiało! 🙂

      1. Serdecznie dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Będę próbowała, chociaż nie mam tyle cierpliwości co Ty. Będzie tylko jedna próba 🙂 i mam nadzieję, że udana 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  7. Hej 🙂

    mam pytanie jak te kulki ze styropianu się teraz sprawdzają? Czy nie „wygniotły” się już? Pytam, bo też zaczęłam tworzyć taki worek i zastanawiam się nad wypełnieniem.
    W domu rodziców stoi 10 worków styropianu do wywalenia, więc yślę czy nie spożytkować tego inaczej 🙂

    Pozdrawiam,

    1. hmmm, część na pewno się „zsiedziała”, powiedziała bym, że zosatło tak koło 80% początkowej objętości 🙂 Problem pojawia się w kruszeniu styriopianu – jest to na pewno żmudna robota. Najłatwiej pociąć na małe kawałki, wrzucić do grubego worka i zawiązać. Wtedy dopiero brać się za kruszenie. I najlepiej na balkonie/podwórku 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *