Kuchenne ewolucje. Część I – podkładki pod garnki DIY


DIY tutoriale / wtorek, Luty 23rd, 2016

Kuchnia, czyli mój bastion. Wprowadzając się do nowego mieszkania od razu postawiłam sprawę jasno, że projektowanie i urządzenie kuchni będzie moją działką. Oczywiście M. został delikatnie włączony do całego procesu, bym nie musiała spędzać nocy na porównywaniu cech miliona piekarników czy okapów. Generalnie nasza kuchnia jeszcze niedawno wygłądała tak:

IMG_20160223_131151

Wprowadzając się „na szybko” większość rzeczy znalazła miejsce tymczasowe i dopiero teraz zaczynam powoli formować wszystko w jedną logiczną całość. Dużo jeszcze przede mną, nie widzę jeszcze w głowie wersji osatecznej, ale chyba to lubię najbardziej. Spontaniczność. Bo najbardziej oryginalne rzeczy znajduje się przypadkiem. A pomysły rodzą się z potrzeby, więc w miarę użytkowania nasza kuchnia nabiera kształtu.

Dziś stworzyłam, między pracą a obiadem, podkładki do kuchni. Zawsze jak robię większy obiad brakuje mi osprzętu do postawienia gorących naczyń na stole. A że Wielkanoc coraz bliżej, a zapach wiosny w powietrzu pobudza kreatywność… Tak, ja czuję wiosnę. Lub uparcie ją sobie wmawiam. Na jedno wychodzi 🙂

Wycinamy 3 koła tej samej wielkości. Jako wzór zazwyczaj wykorzystuję większa miskę/garnek/itp. Pierwsza warsta z grubszego materiału we wzorki (tu można poszaleć), druga z owaty, trzecia z materiału jednolitego (u mnie resztki jakiejś koszulki polo).

IMG_20160223_130725[1]

Spinamy dwie pierwsze warstwy. I tu zaczyna się zabawa! Pikujemy 🙂 Zdaję sobie sprawę, że pikowanie jest tematem szerokim, z wieloma technikami pracy, więc my zrobimy to w najprostszy możliwy sposób. Przeszyjemy po konturach nadrukowanych wzorów nitką w identycznym kolorze. Można bawić się na różne sposoby, np. pikując równoległe linie, kratkę, fale… Wszystko zależy od wyobraźni (czy to nie jest cudowne?). Warto pamiętać o podstawowej sprawie – obie warstwy muszą być bardzo porządnie spięte szpilkami, bo przesuwanie się materiału względem owaty może zniweczyć całą naszą pracę.

IMG_20160223_130654[1]

Po skończeniu pikowania zabezpieczamy wszystkie nitki. Spinamy, dość gęsto, materiał wierzchni razem ze spodnim prawymi stronami do środka. Dodajemy wieszaczek – ja wykorzystałam kawałek bawełny, który rozciągnęłam tworząc „ruloniki”. Można użyć tasiemki lub czegokolwiek innego, co akurat mamy pod ręką.

IMG_20160223_130710[1]

Zszywamy ze sobą warstwy około 1cm od brzegu, zostawiając „dziurę” wielkości kilku lub kilkunastu centymetrów. Zależy to od rozciągliwości tkanin – mniej lub całkowicie nieelastyczne będą potrzebowały więcej „miejsca”. Wywijamy na prawą stronę. Zszywamy ręcznie otwór. No i cieszymy się efektem. A co 🙂

IMG_20160223_130636[1] IMG_20160223_130535[1] IMG_20160223_130512[1] IMG_20160223_130443[1] IMG_20160223_130621[1]

Jeśli masz pytania – pisz śmiało, postaram się rozwiać wszelkie wątpliwości 🙂

6 Replies to “Kuchenne ewolucje. Część I – podkładki pod garnki DIY”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *