Body dziecięce – tutorial szycia


DIY tutoriale / piątek, Styczeń 15th, 2016

Dzisiejszy dzień minął w takim tempie, że nie zdążyłam się obejrzeć. Zresztą jak cały tydzień. M. mocno się zdziwił, że jutro sobota. Na szczęście.

W każdym razie, znalazłam dziś czas, by dokończyć bodziakowy projekt i przekonać się, że przeceniłam wzrost mojego dziecka o dobre 2 rozmiary 🙂 ale na swą obronę powiem, że z przymierzaniem przez mojego modela naprawdę nie jest łatwo. Jak w końcu udało mi się przyłożyć do niego efekt finalny, to stwierdził „NIE”. Więc przejdźmy do rzeczy.

Według wykonanego przez nas wcześniej wykroju wycinamy przód, tył, 2x rękaw oraz plisę dekoltu, dołu oraz jednego ramienia, na którym zrobimy zapięcie (o szerokości 2-3 cm i długości równej obszywanego podkroju pomnożonego przez 0,7-0,8 – w zależności od rozciągliwości dzianiny). Plisę składamy na pół prawą stroną za zewnątrz i zaprasowujemy.

IMG_20160115_163003[1]

Zaczynamy od góry. Zszywamy jedno ramię. Przy drugim zrobimy zapięcie. Do ramienia tyłu i przodu doszywamy przygotowane wcześniej plisy.

IMG_20160115_163243[1]

Tył – rozprasowujemy na płasko, przód – odszycie zaprasowujemy pod spód (tak, żeby patrząc z góry nie było go widać). Stębnujemy.

IMG_20160115_163325[1]IMG_20160115_163258[1]

Odszywamy dekolt. Układamy plisę lekko naciągając. Spinamy szpilkami dla ułatwienia. Końcówki plisy podwijam do wewnątrz.

IMG_20160115_163433[1]

Przeszywamy ściegiem elastycznym (lub zygzakiem), wywijamy na drugą stronę i rozprasowujemy.

IMG_20160115_163449[1] IMG_20160115_163604[1]

Przyszywamy rękawy. Zaletą szycia dzianin jest możliwość wszycia rękawów „na płasko”, czyli przed zszyciem szwów bocznych. Przypinamy główkę rękawa do podkroju pachy, tak by nie pomylić prawego z lewym, przodu z tyłem (pomagają w tym nacinki z oryginalnego wykroju Papavero). Zszywamy. Pamiętaj, by przed wszyciem rękawa odpowiednio spiąć niezszyte ramię. Szkoda potem czasu na prucie. Zresztą prucie zabija radość szycia, zwłaszcza przy ograniczeniach czasowych.

IMG_20160115_163644[1]

Po wszyciu rękawów wszystko zaczyna przybierać kształtów. Rozprasowujemy. Zszywamy boki. Rozprasowujemy. Ja poszam na łatwiznę z powodów wymienionych powyżej i zostawiłam sobie oryginalne podłożenie rękawa. Jeśli nie masz takiej możliwości lub po prostu chcesz poszaleć, dobrze się sprawdza doszycie „mankietów” – tym samym sposobem, którym wykończyliśmy dekolt (mankiety powinny być tylko szersze, tak by nie odwijały się podczas noszenia).

IMG_20160115_163727[1]

I tak dobrnęliśmy do samego dołu. Przypinamy plisę do dołu naszego bodziaka, lekko ją naciągając.

IMG_20160115_163804[1]

Przyszywamy, rozprasowujemy, jeśli chcemy – stębnujemy.

IMG_20160115_163840[1]

Na koniec zostało nam doszyć zatrzaski, 2 na ramieniu i 3 na zapięciu dołu. Jeśli macie napownicę – to świetny moment by jej użyć. Gotowe! 🙂 Możemy zaimponować dziecku, mężowi, teściowej, koleżance i koledze. A przede wszystkim – przetworzyć coś z niczego, czyli pomóc swojemu porfelowi i naszej planecie.

A propos imponowania dziecku: „Zobacz synku, jakie ładne ubranko mama ci uszyła”, „NIE!!”. No nic, przegrałam w tym momencie ze świnką Peppą 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *